Przygotowanie kondycyjne na Red Bull X-Alps

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Zapraszam do czytania krótkich relacji z moich przygotowań do tegorocznych zawodów Red Bull X-Alps. Trening staram się robić 6 dni w tygodniu, 1 dzień zostawiam na regenerację i spędzam cały z rodzinką. W czasie całego okresu przygotowań wszedłem wiele razy na takie szczyty jak Pilsko, Babia Góra, Rysianka, Skrzyczne, Żar, Jaworzyna, Kasprowy, Palenica, Kiczera, Wielka Racza. Nie opisywałem tych wejść ale były ciekawe i wykonałem też kilka ciekawych zlotów. Jako pierwszy wystartowałem z południowego startowiska na Skrzycznym.

To co poniżej zostało w pamięci pulsometru. W mojej pamięci jest jeszcze kilka ciekawszych wejść ale nie będę ich opisywać, bo brak dokumentacji. Następne treningi postaram się już opisywać na bieżąco.

10.03 Poranny marszobieg na Jaworzynę

Coś dzisiaj z moim biegiem nie tak wczoraj to jest 09.03 miałem przerwę i myślałem ze pobije swój rekord, niestety nic z tego. Start 07:12 z domu. Na szycie bylem 08.14. Tutaj jest zawsze krótka przerwa przy kapliczce i z powrotem do domu.

Średnie tętno 143 / max 166
Kalorie: 1297

22.02 Kasprowy

Ze szwagrem postanawiamy wyskoczyć na turach na Kasprowy. Spod kolejki startujemy 12:10. Początkowo idziemy spokojnym tempem, ale po ok 30 min postanawiam przyśpieszyć i zrobić jakiś w miarę dobry wynik. Na szczycie jestem o 13:48. Uderzenie w dzwon, nie wiem czy to dobry cza,s ale pod koniec już miałem dość. Podchodziliśmy nartostradą. Warunki średnie – wysoko dużo lodu i narty się ślizgały.

Czas 1:38 h
Średnie tętno 151 / max 179
Kalorie: 1232

24.02 Skrzyczne od Ostrego

Granią do schroniska, pieszo z ciężkim glajtem.

56 min
Średnie tętno 156  / max 167
Kalorie 746

25.02 Jaworzyna

Deniwelacja ok. 610 m (wg Google Earth). Marszobieg 14 km z domu (wszystkie marszobiegi poranne Jaworzyna (szczyt 861) z plecakiem 10 kg). Tę pętlę robię najczęściej, gdyż startuję i kończę w chałupie. Zdobycie szczytu początkowo zajmowało mi 54 min bez obciążenia. Start z mostu na Wilczym Jarze. Obecnie na szczyt wybiegając z domu i dokładając 3 km drogą z obciążeniem 10kg zajmuje mi ok. godzinę. Najlepszy wynik to 59:03, zatem cieszę się ze jest progres.

Średnie tętno: 141 / max 165
Kalorie: 1276
Czas całej pętli: 1.54 h

01.03 Jaworzyna marszobieg

Muszę zaznaczyć, że średnią wysokość tętna mierzę na całej trasie (podczas zejścia w dół spada do 100 uderzeń na min). Nie lubię szybko schodzić, gdyż zawsze po biegu w dół, bolą mnie kolana, zatem staram się tego unikać.

Dzisiaj zdecydowanie mniej śniegu – już naprawdę się fajnie chodzi. -17’C – w takich dniach zawsze gardło dostaje w kość, ale na szczęście już się uodporniłem i nie łapię przeziębień. Początkowo gdy zaczynałem treningi, co 2 tygodnie bylem chory – teraz to już historia.

Czas: 1:50 h
Średnie tętno: 142 / max 173
Kalorie: 1250

06.03 Bieg z domu na szczyt Wapiennika ok 15,5 km

Po zejściu z Wapiennika smażyłem kiełbaskę na ognisku kończącym zawody zorganizowane przez nasze stowarzyszenie i firmę Agi i Sapera „Go 4 Adventure”

czas 1:40 h
Średnie tętno: 144 / max 172
Kalorie: 1173

07.03 Jaworzyna marszobieg

1:48 h
Średnie tętno: 138 / max 162
Kalorie 1170

08.03 Bieg nocny po malej imprezce u brata. 9.5 km start 23:59 z domu brata.

Bardzo ciężko biegnie się po takim obżarstwie. Po ok 10 min od startu złapała mnie bardzo silna kolka. Zatrzymałem się na chwilę. Potem już było ok.

Czas: 52 min
Średnie tętno: 144 / max 163
Kalorie: 643

Zobacz też: